Polityczne matoły i wściekłe “psy”

wscieklepsy

Nowa opłata paliwowa

Za czasów koalicji PO-PSL, koalicji nieudaczników o niskiej kulturze politycznej i intelektualnej dochodziło do forsowania haniebnych ustaw w brutalny sposób, bez opinii grup zainteresowanych z pominięciem debat, być może dlatego większość publicystów zatraciła instynkt analizy politycznej gry, logicznego analizowania faktów. Wtedy ta analiza była zbędna, bo gdy Platforma Obywatelska mówiła, że czegoś nie zrobi, to oznaczało, że stanie się zupełnie na odwrót.
Proponowane zmiany o dodatkowej opłacie 20 gr do litra paliwa była celową wrzutką, publicyści stwierdzali, że jest to nie logiczne; ponoć budżet ma się lepiej od wstępnych założeń rządu, a tu nagle extra podatek.
Otóż ten fortel miał dwojakie cele, pierwszy to oczekiwanie na reakcje społeczne, które i tak nie były zbyt energiczne, widocznie obrona “kasty” z KRS jest dla obywateli ważniejsza. Mówiąc o reakcji społecznej ma na myśli ogół społeczeństwa, a nie marginalny głos opozycyjnej gawiedzi.
Po oburzeniach społecznych rząd odstępuje od irracjonalnego pomysłu opłaty paliwowej, pokazując tym samym, że w przeciwieństwie do poprzedników obecna władza wsłuchuje się w opinie i nastroje obywateli, podkreślam obywateli nie opozycyjnej gawiedzi. Wystąpienie młodego posła PiS na mównicy sejmowej sprzeciwiającego się projektowi własnej partii było wymownym gestem w stronę wyborców, a drugi prozaiczny cel fortelu to taki, że opozycja znowu dała się podpuścić.
Podwyższanie podatków czy nakładanie dodatkowych zobowiązań finansowych na obywateli w czasie prosperity jest samobójstwem nie tylko politycznym, ale i gospodarczym. Nie wydaje mi się, by tego nie wiedziało kierownictwo Ministerstwa Rozwoju.

Prezydencki projekt ustawy o KRS

Awantura wokół ustawy o KRS i ustroju sądów spowodowała przewidzianą reakcję i włączenie się do gry prezydenta A. Dudę. Oczywiście wszystko w porozumieniu z rządem, od czego sam się odżegnuje. Mała ustaw o wyborze sędziów ma złagodzić nadpobudliwość komunistycznych komisarzy unijnych, których reakcja wynikła z aktywnej pracy tak zwanych „targowiczan” posłów PO PSL i Nowoczesnej oraz niektórych przedstawicieli KRS.
Zarówno ustawa Prawa i Sprawiedliwości, jak i poprawka prezydenta przejdzie i na tym skończy się cala zabawa. Poza tym włączenie się prezydenta A. Dudy ma pokazać jego niezależność i troskę w rozwiązywaniu sporów.
I na tym polega polityka, ogrywać tak oponentów by nie byli tego świadomi. Najśmieszniejsze w tym całym cyrku jest to, że totalna opozycja ma przeczucie, że te ustępstwa ze strony PiS i ingerencja prezydenta to ich zasługa.


 

Starając się znaleźć inne wytłumaczenie działań rządu niż to, które zostało przeze mnie nakreślone, sprowadzałoby się do tego, że w szeregach PiS znajdują się konfidenci, a co najmniej nierozgarnięci posłowie. Postawę prezydenta Dudy można, by odczytać jako formę wyłamania się ze schematu partyjnej przynależności i dążenia do obstrukcji prac rządu. Tylko jak to się ma do tego, że A. Duda był, jest i będzie zależny od PiS.

A może to ja nie mam racji, w końcu to nie ja jestem publicystą.

Be Sociable, Share!